Strona firmowa czy tylko Facebook? Co naprawdę zbiera telefony

Blog

Strona firmowa czy tylko Facebook? Co naprawdę zbiera telefony

Profil w socialach nie należy do Ciebie i nie zastąpi strony w Google. Krótko, kiedy Facebook wystarczy, a kiedy firma traci zapytania.

Większość małych firm, z którymi rozmawiamy, już „jest w internecie”. Tylko że to zwykle Fanpage, relacje i numer w wiadomości. Przez jakiś czas to działa. Potem ktoś szuka usługi w Google, nie trafia na Ciebie albo trafia na konkurencję z zwykłą, nawet skromną stroną.

To nie jest tekst przeciw Facebookowi. To rozróżnienie, do czego social nadaje się świetnie, a gdzie cicho gubisz telefony.

Co Facebook robi dobrze

Szybki kontakt. Zdjęcia z realizacji. Opinie, które ktoś już zna z aplikacji. Lokalne grupy, w których ludzie pytają „kto robi X w okolicy”. Do tego da się dojść bez faktury za stronę i bez czekania na wdrożenie.

Jeśli ktoś Cię już zna albo dostał link od znajomego, profil wystarczy, żeby umówić wizytę. Nie udawajmy, że każda firma od dnia zero potrzebuje wielkiej witryny.

Czego Facebook nie zrobi za Ciebie

Profil nie należy do Ciebie. Zasady, zasięg i to, czy w ogóle ktoś zobaczy post, ustala ktoś inny. Zmiana algorytmu albo zablokowane konto i znika Twoja „strona”, oferty i numer.

W Google ludzie szukają inaczej niż w rolkach. „Usługa + miasto”, cennik, godziny, „czy robią X”. Wynik, który otwiera się na profilu z banerem i przyciskiem „Obserwuj”, często przegrywa ze stroną, na której od razu widać telefon i zakres.

  • social pokazuje Cię znajomym i stałym klientom
  • strona pokazuje Cię ludziom, którzy Cię jeszcze nie znają
  • reklama na Facebooku bez strony da się zrobić, ale lądujesz na cudzym terenie, z cudzymi regułami

Wizytówka Google pomaga. Nie zastępuje oferty, realizacji ani formularza, który działa też o 22.

Co musi mieć nawet skromna strona, żeby ktoś zadzwonił

Nie katalog z dwudziestoma podstronami. Kilka rzeczy, których na profilu zwykle brakuje albo giną pod zdjęciami z grilla firmowego.

  • co robisz, dla kogo i w jakim terenie — w pierwszym ekranie, nie w bio na trzy linijki
  • telefon i formularz, które widać na telefonie, bez logowania do aplikacji
  • 4–8 realizacji albo konkretnych przykładów, nie stock
  • godziny, dojazd, obszar działania
  • jedna, prosta obietnica: wycena, konsultacja, oddzwonimy

Strona, która ładnie stoi i nie ma numeru nad zgięciem ekranu, zbiera tyle samo zapytań co ładny Fanpage bez przycisku „Zadzwoń”. Czyli mało.

Facebook utrzymuje kontakt z ludźmi, którzy Cię już koją. Strona ma złapać tych, którzy Cię dopiero szukają.

Kiedy sam profil naprawdę wystarczy

Nowy biznes, jedna usługa, klienci wyłącznie z polecenia i z grup. Albo sezon, w którym i tak nie ogarniasz więcej zleceń. Wtedy strona poczeka.

Przestaje wystarczać, gdy:

  • ktoś pyta o Ciebie po nazwie i w Google jest pusto albo sam Facebook
  • porównują Cię z firmą, która ma cennik, realizacje i maila na własnej domenie
  • chcesz reklamować się w Google, a nie tylko dopłacać za zasięg w aplikacji
  • pracownik, urlop albo zmiana hasła do konta firmowego wykłada cały kontakt z klientami

Jak to zwykle układamy

Najpierw strona, która zbiera telefon: oferta, kontakt, kilka realizacji. Facebook zostaje do zdjęć, relacji i szybkich odpowiedzi. Ten sam numer, ta sama nazwa, ten sam adres — żeby ktoś, kto widzi Cię w trzech miejscach, wiedział, że to jedna firma.

Nie musisz zamykać Fanpage’a. Nie musisz też udawać, że posty zastępują ofertę, którą da się znaleźć za rok, bez konta i bez aplikacji.

Jeśli jesteś na etapie „mamy Facebooka, a strony jakoś nie ma czasu”, napisz albo zadzwoń. Na konsultacji mówimy wprost, czy wystarczy prosta witryna, czy na razie lepiej ogarnąć wizytówkę i profil. Bez presji na duży serwis, którego nie potrzebujesz.

Wróć do bloga

Więcej z bloga

Kolejne wpisy

Zamknij

Skontaktuj się z nami i rozpocznijmy współpracę.

Zadzwoń Wycena